niedziela, 12 lipca 2009

Panna Sisi

Hej,
dawno nic nie wklejałam ale na studiach czasu zabrakło.
Zacznę dzisiaj od nowa, od pierwszej filcowej zabawki. Przedstawiam Pannę Sisi:Panienka wybrała się od razu na spacer do ogrodu:A nawet na safari z dzikimi zwierzętami:

4 komentarze:

martita pisze...

widzę, że Cię filcowanie wciągnęło ;) fajnie że działasz! czekam teraz na przystojniaka dla Sisi ;)

Anonimowy pisze...

hmmma mi sie ta Sisi nie podoba...no ale wszystko to kwestia gustu, wydaje mi sie ze rekodzielo powinno zdobic nie odstraszac, i....nieladnie jest kopiowac cudze pomysly na dodatek nieudolnie /renia

Reviri pisze...

Dzięki Martita :)

Reniu, kopiowaniem nazywasz wzorowanie się na bajce dla dzieci? Jeśli tak, to bardzo mi przykro, że mnie tak źle oceniasz. To jest zabawka dla mojej chrześniaczki, o dziwo, bardzo jej się podoba. Ja się dopiero uczę, metodą prób i błędów jak można robić niektóre rzeczy, stąd możesz wnioskować o nieudolności, ale proszę, nie obrażaj mnie tylko dlatego że ci się cos nie podoba.

Anonimowy pisze...

Mi się na pierwszy rzut oka nie spodobała... A na drugi? Wydała się całkiem sympatyczna. Na trzeci już ją polubiłam. :-)) Jest ok i moim zdaniem nie ma sensu jej porównywać z kwiatkami i tym podobnymi.
Swoją drogą, na czym się wzorowałaś? Bo niedawno oglądałam "ReBoota"... ;-)
Pozdrowienia od Airin