wtorek, 16 sierpnia 2011

Nieusłuchane pary./They doesn't listening to me,

Te dwie pary kolczyków wrzucam raczej ku przestrodze niż żeby się pochwalić. Są dowodem na to że sznurki nie zawsze "słuchają się" moich pomysłów.
Pierwsza para miała być takimi zakręconymi soplami. A wyszło niestety krzywo, koralików nie widać i ogólnie to jakieś takie wydają mi się wybrakowane.

Druga para inspirowana była poniekąd kwiatkami z ludowych wzorów. A przynajmniej tak mi się kojarzył środek zanim nie dołożyłam zbyt dużej ilości "płatków". Powinnam była w środku dać więcej koralików bo wydają się zbyt masywne. No i nie udała mi się symetria tym razem, choć bardzo się starałam.
***

These two pairs of earring are proof that soutache doesn't listen to me yet. I planned them to look completly difrent! I see many mistakes when I look at them. The first pair is called "Cafe latte" and the second "Strange flowers".

3 komentarze:

Michelle pisze...

I think the beauty is that we don't know what you said so they look quite lovely to others.
I do understand what you're saying but don't be disheartened, they really are lovely.

Zula pisze...

W końcu to rękodzieło, a nie fabryka, nie muszą być równe jak z matrycy, mi się podobają :) Pozdrawiam

w małym domku pisze...

urocze